Kiedy w domu jest uzależnienie, bardzo łatwo wpaść w dwie skrajności:
albo odpuszczamy wszystko, żeby „nie prowokować”, „nie pogorszyć” i „nie stracić kontaktu”,
albo zaczynamy walczyć i kontrolować, bo czujemy, że inaczej rodzina się rozsypie.
Obie skrajności są zrozumiałe. Problem w tym, że obie zwykle prowadzą do jednego: coraz większego chaosu, napięcia i poczucia bezsilności.
Właśnie dlatego granice są jednym z najważniejszych narzędzi w rodzinie osoby uzależnionej. Dobrze postawione granice… nie są agresją, nie są karą i nie są odrzuceniem. Są formą ochrony i zdrowego porządku w domu.
W tym artykule pokażę Ci:
czym granice są naprawdę,
jak je stawiać tak, by nie niszczyć relacji,
jakich błędów unikać,
oraz dam gotowe zdania, które możesz od razu wykorzystać.
Granica to jasna informacja:
„Na to się zgadzam, na to się nie zgadzam i co zrobię, gdy zostanie to przekroczone.”
Granice nie służą temu, żeby „wygrać z uzależnionym”.One służą temu, żeby:
chronić rodzinę,
zatrzymać współuzależniający chaos,
przywrócić bezpieczeństwo,
i dać uzależnionemu kontakt z rzeczywistością.
Kara brzmi:
„Zobaczysz, to Ci pokażę!”
Granica brzmi:
„Nie wezmę w tym udziału i nie pozwolę, by to niszczyło nasz dom.”
Ultimatum często ma w sobie przemoc:
„Albo terapia, albo znikasz.”
Granica (zdrowa) jest spokojna:
„Jeśli chcesz mieszkać w tym domu, musisz być trzeźwy. Jeśli nie – nie wpuszczę Cię.”
To jedno z najczęstszych przekonań bliskich:
„Jak postawię granice, to on/ona się obrazi i ucieknie jeszcze bardziej.”
Prawda jest trudna, ale uwalniająca:
✅ Uzależnienie lubi brak granic, bo wtedy łatwiej manipulować, wymuszać i „ratować się” cudzym kosztem.
✅ Granice nie niszczą relacji – niszczy ją uzależnienie.
✅ Granice często są jedyną szansą, by ktoś się zatrzymał i zobaczył konsekwencje.
Presja i moralizowanie to „walka z osobą”.Granice to „walka o bezpieczeństwo”.
Presja:
budzi bunt,
uruchamia kłamstwa,
prowokuje agresję.
Granice:
przywracają odpowiedzialność,
zatrzymują „ratowanie”,
chronią dom.
Zamiast:
„Masz przestać pić!”
Mów:
„Nie będę rozmawiać, gdy jesteś pod wpływem.”
Bez konsekwencji granica staje się pustym straszeniem.
Nie:
„Jeszcze raz to zrobisz, to zobaczysz!”…i nic.
Tak:
„Jeśli dziś wrócisz pod wpływem – nie wejdziesz do domu. Możesz wrócić jutro rano, gdy wytrzeźwiejesz.”
Im więcej tłumaczeń, tym więcej miejsca na manipulację.
✅ Krótko, jasno, spokojnie.
Rozmowy „na emocjach” kończą się awanturą.
Granica:
„Porozmawiamy jutro. Teraz nie.”
Rodziny często robią listę 20 zakazów.W praktyce nie da się tego utrzymać.
Na start wystarczą 3–5 kluczowych granic.
To trudne, ale ważne:
stanowczość ≠ upokarzanie
Nie:
„Jesteś zerem.”
Tak:
„Nie zgadzam się na takie zachowanie i nie będę w tym uczestniczyć.”
To nie tylko „stawianie zakazów”.To odzyskiwanie życia.
Granica może brzmieć:
„Nie będę sprawdzać telefonu, kontrolować, śledzić. Zajmę się sobą.”
zero przemocy, straszenia, niszczenia rzeczy
brak agresji słownej
brak pieniędzy „na życie”, jeśli wiesz, że idą na używki
brak spłacania długów bez terapii
nie wpuszczam pod wpływem
brak używek w domu
brak znajomych, którzy przynoszą substancje
nie uczestniczę w kłamstwach
nie dzwonię do szefa, nie usprawiedliwiam
Poniżej masz zdania do kopiowania.
„Nie dam Ci pieniędzy. Jeśli chcesz, mogę kupić Ci jedzenie / bilet / leki.”
„Nie finansuję uzależnienia. Pomogę Ci w leczeniu, nie w nałogu.”
„Jeśli chcesz wsparcia – umówmy rozmowę o terapii.”
„Nie rozmawiam, gdy jesteś pod wpływem. Porozmawiamy jutro.”
„Nie wpuszczę Cię do domu w takim stanie.”
„Zależy mi na Tobie, ale nie zgadzam się na to.”
„Jeśli będziesz krzyczeć, kończę rozmowę.”
„Szanuję Cię. W zamian oczekuję szacunku.”
„Nie zgadzam się na takie słowa.”
„Słyszę, że jest Ci źle. To poważne. Jeśli grozisz zrobieniem sobie krzywdy, dzwonię po pomoc.”
„Nie będę podejmować decyzji pod presją.”
„Nie odpowiem na szantaż. Porozmawiamy, gdy będziesz spokojny/a.”
„Nie biorę odpowiedzialności za Twoje wybory.”
„Wierzę, że możesz się leczyć. Ale decyzję musisz podjąć Ty.”
„Kocham Cię, dlatego nie będę wspierać uzależnienia.”
„Moja decyzja jest ostateczna.”
„Nie dyskutuję o tym. To warunek bezpieczeństwa w domu.”
„Jeśli chcesz, porozmawiajmy o terapii.”
To najtrudniejszy moment, bo pojawia się:
poczucie winy,
lęk,
myśl: „Jak wyrzucę z domu, to stanie się coś złego.”
Ale pamiętaj:
Granica bez konsekwencji to tylko prośba.
Nie musi być brutalna.To może być:
brak rozmowy,
brak wsparcia finansowego,
nie wpuszczenie do domu,
wezwanie policji przy przemocy,
telefon po karetkę przy zagrożeniu.
Konsekwencja jest po to, by:
uratować rodzinę,
przerwać chaos,
nie utrwalać uzależnienia.
„Dobra, jeszcze raz wybaczę” (bo żal)
tłumaczenie się godzinami
stawianie granic w furii
stawianie granicy bez planu konsekwencji
granice jako narzędzie zemsty
brak spójności między domownikami
mylenie granic z kontrolą
Np.:
awantury
strach dzieci
pieniądze
chaos w domu
Tylko 3.
Konkret:„nie wpuszczꔄkończę rozmowꔄnie daję pieniędzy”
Żeby nie improwizować.
Bez krzyku, bez wypominania.Jak ogłoszenie nowych zasad.
Nie „dla zasady”.Dla bezpieczeństwa.
Terapia dla rodzin, grupa wsparcia, rozmowa z terapeutą.Bo granice trudno utrzymać w samotności.
To ważne, bo wiele rodzin boi się:
„Jak go nie wpuszczę, to będę złym człowiekiem.”
Ale prawda jest taka:
czasem największą miłością jest odmowa,
czasem najlepszą pomocą jest konsekwencja,
czasem ratowanie… niszczy.
Granice nie są przeciwko osobie.One są przeciwko uzależnieniu.
Pamiętaj:
Masz prawo do spokoju. Masz prawo do bezpieczeństwa. Masz prawo żyć normalnie.
A jeśli potrzebujesz wsparcia – nie musisz robić tego sam/a.
A website created by
ab-media.pl