monar kębliny łódź łódzkie walka z uzależnieniami pomoc dla narkomantów i uzależnionych od narkotyków alkoholu ośrodek monar poradnia leczenia uzależnień
06 stycznia 2026

Gdy bliscy są już zmęczeni
Co zrobić, kiedy rodzina traci siły do dalszej walki?

Są momenty, o których rzadko mówi się głośno. Moment, w którym bliska osoba uzależniona wciąż walczy – albo wciąż obiecuje, że zacznie walczyć – a rodzina czuje, że nie ma już siły.

To nie jest brak miłości. To nie jest egoizm. To jest ludzkie zmęczenie, które dotyka bardzo wielu rodzin osób uzależnionych.

 

„Już nie mam siły pomagać” – myśl, która budzi wstyd

Wiele osób, które wspierają kogoś w uzależnieniu, nosi w sobie myśl:

„Nie dam już rady…”

I zaraz po niej pojawia się:

  • poczucie winy,

  • wstyd,

  • lęk, że to oznacza porażkę,

  • strach przed oceną: „Jak możesz się poddać?”

A prawda jest taka, że zmęczenie pomaganiem jest realnym doświadczeniem, nie słabością.
 

Dlaczego rodzina tak bardzo się wyczerpuje?

Proces uzależnienia i leczenia to często:

  • nadzieja → rozczarowanie → nadzieja → rozczarowanie,

  • obietnice, które nie zostają spełnione,

  • nawroty, których nikt się nie spodziewał,

  • ciągłe czuwanie, kontrola, napięcie.

Rodzina bardzo często:

  • rezygnuje z własnych potrzeb,

  • żyje w trybie „kryzysowym” przez miesiące lub lata,

  • bierze na siebie odpowiedzialność, która nie powinna być jej ciężarem.

To musi w końcu wyczerpać.
 

Pomagać czy ratować? Różnica, która wszystko zmienia

Wielu bliskich nieświadomie przechodzi z wspierania w ratowanie.

🔹 Wsparcie to:

  • zachęcanie do leczenia,

  • stawianie granic,

  • mówienie prawdy,

  • dawanie przestrzeni na odpowiedzialność.

🔹 Ratowanie to:

  • ukrywanie konsekwencji,

  • branie odpowiedzialności za cudze decyzje,

  • ciągłe „ciągnięcie” kogoś, kto nie jest gotowy,

  • poświęcanie siebie w nadziei, że „tym razem zadziała”.

Ratowanie nie tylko wyczerpuje rodzinę –często opóźnia moment, w którym osoba uzależniona naprawdę konfrontuje się z problemem.
 

Kiedy pomoc zaczyna szkodzić?

To trudne pytanie, ale bardzo ważne.

Pomoc może szkodzić, gdy:

  • bliscy są na granicy załamania,

  • całe życie rodziny kręci się wokół uzależnienia,

  • pojawia się złość, bezsilność i poczucie pustki,

  • nikt już nie czuje się bezpiecznie – emocjonalnie lub fizycznie.

W takim momencie zadbanie o siebie nie jest porzuceniem. Jest koniecznością.
 

Granice nie są karą – są formą troski

Jednym z najtrudniejszych, ale najważniejszych kroków jest postawienie granic.

Granice to nie:

  • ultimatum z gniewu,

  • odrzucenie,

  • brak miłości.

Granice to:

  • jasny komunikat: „Nie mogę brać na siebie więcej”,

  • ochrona własnego zdrowia psychicznego,

  • stworzenie warunków, w których leczenie staje się realną opcją.

W Monarze często widzimy, że moment, w którym rodzina przestaje ratować, bywa początkiem prawdziwej zmiany.
 

A co, jeśli rodzina też potrzebuje pomocy?

Uzależnienie nigdy nie dotyka tylko jednej osoby. Dlatego w procesie zdrowienia miejsce jest również dla rodziny.

Rozmowa, wsparcie, psychoedukacja – pomagają:

  • zrozumieć mechanizmy uzależnienia,

  • zdjąć z siebie nieuzasadnione poczucie winy,

  • odzyskać siły,

  • nauczyć się wspierać bez niszczenia siebie.
     

W Monarze patrzymy szerzej

W ośrodku Monar rozumiemy, że:

  • zmęczona rodzina to nie „zła rodzina”,

  • wyczerpanie nie przekreśla miłości,

  • dbanie o siebie jest częścią procesu leczenia.

Czasem największym wsparciem jest zatrzymanie się, zamiast kolejnej próby „ciągnięcia kogoś na siłę”.
 

Na koniec – jedno ważne zdanie

Jeśli czujesz, że nie masz już siły pomagać, to nie znaczy, że zawiodłeś.

To znaczy, że jesteś człowiekiem, który też potrzebuje wsparcia.

I to jest w porządku.

 

A website created by 
ab-media.pl