monar kębliny łódź łódzkie walka z uzależnieniami pomoc dla narkomantów i uzależnionych od narkotyków alkoholu ośrodek monar poradnia leczenia uzależnień
02 lutego 2026

„Kim jestem bez uzależnienia?” Kryzys tożsamości po zakończeniu terapii

Dla wielu osób terapia kojarzy się z jasnym celem: przestać brać, pić, uciekać.I rzeczywiście — kiedy substancja znika z życia, pojawia się ulga, trzeźwość, większa kontrola.
 

Ale bardzo często po terapii pojawia się coś, czego nikt się nie spodziewa: pustka.

Nie dlatego, że terapia „nie zadziałała”. Tylko dlatego, że uzależnienie przez lata było czymś więcej niż nałogiem.

 

Uzależnienie jako tożsamość

Dla wielu osób uzależnienie było:

  • sposobem radzenia sobie z emocjami

  • odpowiedzią na ból, samotność, lęk

  • czymś, co porządkowało dzień i relacje

  • rolą, którą się znało („ten, który pije”, „ten, który bierze”, „ten, który ma problem”)

Kiedy to znika, pojawia się pytanie: kim jestem teraz?

I to pytanie potrafi być bardzo trudne.

 

Dlaczego po terapii bywa gorzej, niż się spodziewaliśmy?

Wielu pacjentów mówi:

„Myślałem, że po terapii będzie lepiej. A czuję się zagubiony.”

To normalne.

Bo terapia:

  • zabiera stary sposób życia

  • ale nie daje od razu nowej tożsamości

Nowa tożsamość nie pojawia się z dnia na dzień.Ona się dopiero buduje.
 

Pustka nie jest porażką

Poczucie pustki po terapii nie oznacza, że:

  • coś jest z Tobą nie tak

  • leczenie się nie udało

  • cofasz się

Oznacza, że:

  • stare schematy już nie działają

  • nowe jeszcze się nie ukształtowały

To moment przejścia, nie cofania się.
 

„Nie wiem, co lubię. Nie wiem, kim jestem”

To zdania, które często pojawiają się po zakończeniu intensywnej terapii.

Bo przez lata:

  • emocje były tłumione substancją

  • decyzje były podporządkowane nałogowi

  • relacje kręciły się wokół uzależnienia

Trzeźwość to dopiero początek poznawania siebie:

  • swoich potrzeb

  • granic

  • emocji

  • wartości

I to bywa bardziej wymagające niż sam detoks.
 

Strach przed zwyczajnym życiem

Paradoksalnie, dla wielu osób najtrudniejsze nie jest życie „na dnie”, ale zwyczajne życie:

  • praca

  • odpowiedzialność

  • rutyna

  • relacje bez dramatu

Zwyczajność bywa pusta, cicha i… przerażająca, jeśli wcześniej życie było intensywne i chaotyczne.
 

Nowa tożsamość buduje się powoli

Nie da się „wymyślić siebie” w jeden tydzień po terapii.Nowa tożsamość powstaje:

  • w codziennych wyborach

  • w małych decyzjach

  • w relacjach

  • w uczeniu się reagowania bez substancji

To proces, który wymaga:

  • cierpliwości

  • wsparcia

  • czasu

I bardzo często… kolejnych form pomocy.
 

Jak Monar wspiera ten etap?

W Monarze wiemy, że zakończenie terapii to nie koniec drogi, ale początek nowego etapu.

Dlatego tak ważne są:

  • relacje z innymi osobami w zdrowieniu

  • dalsze wsparcie terapeutyczne

  • bezpieczna przestrzeń do mówienia o pustce i zagubieniu

  • brak presji na „bycie już gotowym”

Bo zdrowienie to nie tylko trzeźwość.To uczenie się życia od nowa.
 

Kim jestem bez uzależnienia?

To pytanie nie ma jednej odpowiedzi.I nie musi jej mieć od razu.

Czasem wystarczy pierwsza, bardzo prosta:

„Jestem w drodze.”

I to naprawdę wystarczy na dziś.

 

A website created by 
ab-media.pl